.........................Życie czasami aż boli.........................
O autorze
www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws

Glittery texts by bigoo.ws

image hosting for myspace

image hosting for myspace

IRA
"Bezsenni"
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga
Photobucket Poezja cool myspace layouts

cool myspace layouts

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl E-sancti.net blog quicksnake.pl
Fantasy Myspace Comments
MyNiceProfile.com 2011 już za:|2011 już ma:
Открытки анимации к Новому году Kalina Janowska - uratuj mnie! PustaMiska - akcja charytatywna fotogalerija
RSS
niedziela, 11 kwietnia 2010
Ku pamięci ofiar

sobota, 03 kwietnia 2010
Uśmiechnietych Świąt


Jajek  -  w koszyku
Gości  -  bez liku
Mokrego  -  dymgusa
Ode mnie  -  całusa




niedziela, 21 marca 2010
Kobieta
Kobieta  -  to matka, kochanka
Podpora, choć taka krucha
Radością dla swego wybranka
Bo sercem jego posłucha
Przytuli  -  żeby pocieszyć
Przytuli  -  zawsze i wszędzie
Kobieta  -  twoja bohdanka
Bez której się nie obejdziesz

niedziela, 07 marca 2010
Cukier i cytryna
"Jeżeli nie masz w sobie słodyczy,
to i cukier nie pomoże"



Gdy podano mi cytrynkę
Żółtą i kwaśną bardzo
Zrobiłam taką minkę
Odwrotną, niż koty w marcu

Nasrożyłam się, błysnęłam okiem
Nosek sam poleciał w górę
Naprzód poszłam tanecznym krokiem
Kołysając zgrabną figurę

Cukier  . . .  a po kiego mi on potrzebny?
Sztucznych słodków mam po dziurki w nosie
Gdy się zjawi człowiek szlachetny
To o przyjaźń jego poproszę

Sprawdzę, żeby nie był fałszywy
Musi mieć solidną oprawę
Chcę być już człowiekiem szczęśliwym
Szare dni zamienić w zabawę

Czary mary  . . .  czy ktoś tutaj chętny
Równym krokiem ze mną popląsać?
Ktoś tu blisko łypie ślepiem mętnym
Rad by zaraz mnie tutaj pokąsać

O do czarta, poklinam pod nosem
Czy wyglądam na głupie stworzenie?
Bezmózgowca, z zalęknionym głosem
Który zgubił piękne marzenie?

Żar się pali w całym moim wnętrzu
Gniew zamieniam na pogardy koszyk
Nie narażaj się takiemu dziewczęciu
Które dzielnie zawsze naprzód kroczy

Nie usłyszysz od niej żadnej prośby
Sama walczy o miejsce na Ziemi
Nie pomogą nawet czyjeś groźby
Ona chadza ścieżkami swoimi

Z rymowanki morał zaś płynie
Zawsze sięgam na półkę najwyższą
Nie dokuczaj mądrej dziewczynie
Nigdy w życiu nie będzie tą niższą



Czarkowi tak z  . . .  przekory
czwartek, 31 grudnia 2009
Toast dla wszystkich

środa, 23 grudnia 2009
Życie to żart, czy błogosławieństwo?
Kasieńko Serduszko
dla Ciebie



Życie to żart, czy błogosławieństwo?
Zadajesz sobie pytanie od lat
Jeżeli żartem ma być nasza dola
Przeklęty niech będzie wokół ten świat

Miniemy bez echa w czarnej niepamięci?
Nawet w ludzkich sercach śladu nie szukać?
Tutaj i teraz trwaj nasza chwilo
Często nadaremnie do serc tych pukasz

Błogosławieństwem niech się świeca pali
Niebiosa bramy otwórz czystą duszą
Pogodne myśli, uśmiechnięte oczy
Wolę życia w Tobie niechaj dziś wymuszą

Zatańcz na wietrze wraz z motylami
Zapleć we włosy promyki słońca
Wierz w swoją siłę, walcz z całej mocy
Niech wola życia będzie bez końca

A potem  . . .  żyj, jakby piekła nie było
Co daje życie zbieraj garściami
Wysoko podnieś spuszczoną głowę
Zasmakuj szczęścia wszystkimi marzeniami

Pozostań z nami, pozostań ze mną
Jeżeli kochasz, czujesz i pragniesz
Tego wszystkiego co wokół Ciebie
Kolejne życie od losu zgarniesz



Kasieńko jestem z Tobą
środa, 09 grudnia 2009
Bywa i tak
Czasem czekamy na cud niespełniony
Bo nasz królewicz znika w oddali
Ta twarz na sercu obraz wymarzony
W głębinach uczuć czujemy się mali

A zegar tyka niemiłosiernie
Przybywa zmarszczek i włos siwieje
Głupie serducho bije wciąż wiernie
Dla byle zera co przed nami wieje


wtorek, 08 grudnia 2009
Jesiennie

Całuję jesień w liście szczerozłote
Słońce promieniem twarzy dotyka
Drzewa w tym parku zwarte żywopłotem
Ciepło swą furtkę powoli zamyka

Usta zamknięte wczorajszym milczeniem
Myśli już krążą nad słowem głębokim
Dzisiaj nadchodzi serce wspomnienie
Czułość co sięga do duszy okiem

Tak często kamień wpada do ogrodu
W życiu i tak zostajemy sami
Głowa się chyli już do zachodu
Cień wciąż maluje rysy zmartwieniami



niedziela, 22 listopada 2009
Jesień
Złocista jesień po parku kroczy
Brnie w opadłych liściach po cichu
Pogłaszcze grzyby pod krzakami
Z wysokich drzew spada liść po liściu

Już coraz dłuższe są ciemne wieczory
Bura wiewiórka skacze pod mostem
Tyle jest smutku w skłębionych chmurach
Kropelki deszczu dają swój koncert

Ptaki przycichły, siedzą gdzieś samotnie
Chłodny porywczy wiatr po polach wieje
Dni nieprzytomne snują się za oknem
Wczoraj schwyciło straconą radość

Czas mnie otacza smutnym milczeniem
Chociaż we wnętrzu tyle jest żądz
Zaduma snuje sie po kątach
Jakby przeczucie nadchodzącej burzy

sobota, 07 listopada 2009
I po co?
Dziś tyle smutku w szybie oku
Jęczy od rana tak boleśnie
Przerwała ciemny nocy spokój
Dom obudziła bardzo wcześnie

Drzewom za oknem śle spłoszenie
Deszczem otula ptakom ciała
Dłoniom jesiennym nieskończenie
Czułość się ciszą rozszemrała

Ciało w pościeli nadal zwleka
W głowie się rodzi myśl ta prosta
Przyjemne ciepło już nie czeka
Na ziemi liści brunatny rozkład

Świat przecież tutaj jest zrodzony
Do każdej pory swoistych dźwięków
Tyle nas czeka dróg nieschodzonych
I jeszcze więcej życiowych błędów

Powoli dla nas mija wszystko
Kpiący fatalizm doczesności
Myśli jak głuche cmentarzysko
Żalem sfrunęły na ludzkie kości

Po co się tutaj tak modlimy
Oddając dusze nasze Bogu
Przecież i tak wśród mroźnej zimy
Usta zamarzną z przyjściem chłodu

Dzisiejszy spacer
Chowam się pod parasolem
Wszak aura dzisiaj jesienna
Zbieram opadłe liście
Symbol konania istnienia

Przytulam twarz do drzewa
Mokre jest aż do bólu
Kurczy się chłodem cierpienia
Osnute mgiełką tiulu

Wszystkie opadną liście
Od żalu kora zgrubieje
Smutek nam palcem grozi
Wiatr od północy wieje

Zmarznięte małe wróble
Weszły do dziupli wiewiórki
Chowam ręce w kieszenie
Wracam do mojej furtki

Dzisiaj
Maluję dzisiaj jesień
Z wszystkimi urokami
Różne kolory niesie
Z coraz krótszymi dniami

Chłodniej niż barwną wiosną
Nie widać soczystej zieleni
Czasami chwilą radosną
Chciałabym życie odmienić

Mrok już za oknem nastaje
Wspomnienia błądzą latem
Uczuć nikt już nie daje
Na noże jestem ze światem
wtorek, 03 listopada 2009
We mgle
Spowita we mgle ta postać
Odchodzi cichym krokiem
Poczekaj . . .  krzyczy serce
Nawet się nie odwróci

Myśli się kłębią tuż obok
Po co wyciągać ręce
Rany się goić nie chcą
I serce dawno umarło

Nie wierzę w nic i nikomu
Nie mam już czasu dla uczuć
Światło migocze tak blado
Zabrakło  chęci na byt

Pustka wypali piętno
Na brzegach szarego jutra
Czy słyszysz te jęki z dala?
To świat płacze nad ludzkością

Człowiek . . . i duma, i hańba
Dusze rozszarpie życie
Bezwład zostawi członkom
Dłonie tragicznie zwisają

Pytanie rozwiera usta
Po co?  Dla kogo żyjesz?
Pędzisz bez tchu jak ślepiec
Który już zgubił cele

W końcu padniesz bezsilny
Nie masz już czasu, ochoty
Na zwykłe życie w ciszy
Na dom ten prawdziwy


czwartek, 10 września 2009
Pusty i zmrożony
Miłość się rodzi w wyobraźni
Marzysz o swoim ideale
Spojrzenie, westchnienie i dotknięcie
Wszystko przenosisz w swoje reale

Błądzisz w pragnieniach siłą woli
Wciskasz obrazy wprost na siłę
By to co pragniesz ująć w dłonie
Żeby to życie było miłe

A życie płata tylko figle
Rozbija świat twój wymarzony
Budzisz się wtedy ze swej baśni
Jesteś znów pusty i zmrożony

środa, 18 marca 2009
Nie potrzeba

Czułe zmysły nauczyły dłonie
Powoli odkrywać każdy wrażliwy zakątek
Twojego spragnionego ciała
Podsycają dziki płomień namiętności
By po chwili uwolnić z wszystkich napięć


Dziś nie potrzeba czyjejś obecności
Cudzych problemów, prostackiej mentalności
Zakłamanych gestów, pustych słów
Dodatkowych obowiązków bez zapłaty
Dusznej klatki i samotności we dwoje

Melbourne, dn.18.03.2009r.

czwartek, 05 lutego 2009
Dla Ciebie Macku

Macku

Niech sen sie Tobie zisci
Wiruje gwiezdny pyl
I tu … i tam sie miesci
Pulsuje w glebi zyl

Niech los przywieje wiare
W przyjazn, no i moze …
Wyciagnij dlon do marzen
Za oknem widac zorze

A potem … moze za wczesnie
Rozjasniac dusze nadzieja
Potem … tam tanczy przyszlosc
Niech oczy Twoje sie smieja”

To dla Ciebie Macku (http://wierszemkad.pl/)

czwartek, 01 stycznia 2009
NOWY ROK

środa, 24 grudnia 2008
Dla wszystkich

Kochani!

Zycze Wam wszystkim pogodnych Swiat i przesylam serdeczne pozdrowienia z Australii.

sobota, 06 grudnia 2008
Tak to już jest
Kiedy już starość pochwyci w szpony
Żałujesz przeszłe lata młodości
Los cię zapozna z wszystkim co stare
Debet na koncie i brak miłości

Zewsząd choroby wciąż dopadają
Nie życzysz tego bólu nikomu
Nikt ci nie poda pomocną rękę
Jesteś jak kołek bezradna w domu

Lekarze w nosie takiego mają
Nie chcą przyjeżdżać na wizyty
Nie dasz łapówki, bo niby z czego?
Takie są tego wieku zaszczyty

Nawet pożalić się nie masz komu
Nikt nie zrozumie starego człowieka
Że masz marzenia, a każdy sądzi
Że tylko na śmierć swoją czekasz

piątek, 28 listopada 2008
Cisza w duszy
Taka cisza w duszy
Co mogloby wzruszyc serce?
Gdzies na dnie swiadomosci
Zniechecone pragnienia posnely

Plyna leniwe mysli
Bez lepszego jutra
A rece wyciagaja sie znowu
Ku przyszlosci

poniedziałek, 03 listopada 2008
Takie mysli
Uwaznie lustruje siebie
Piersi widac w bluzce
Figura niczego sobie
Gdy ja ogladam w lustrze

W biodrach wciaz mlodosc tanczy
Wokol tyle meskich cial
A moze ja do cholery
Niesluszny mam do losu zal?

Moze  . . .  juz sama nie wiem
Czy stac mam nadal w miejscu
A moze rzucic sie w wir
I dac szanse szczesciu?

Bo czas mnie mija rok za rokiem
A ja wciaz stapam tak ostroznie
Nie ufam, ale ktos sie dziwi?
Gdy tyle brudu widac w oknie

Chyba oszukam dzisiejsze lato
Na przyszla jesien zycia zlota
Posklejam sny poprzerywane
I siegne reka wlasnie po to

wtorek, 16 września 2008
W wirtualnym swiecie
W wirtualnym swiecie
Czesto przyjaznie spotykamy
Caluski, czasem sciema
I serca w miodzie maczamy

Az glowa czasem peka
Tyle zametu w polkulach
Wszystko tam budzi zachwyt
Podnieca i rozczula

Spiesznie stukaja paluszki
Calej mocy uzyly
Pieszcza klawisze w zamecie
Wirtual uzycza im sily

A gdy sie real otworzy
Wnet glowa otrzezwieje
To czar sie caly konczy
I kazdy do domu wieje

poniedziałek, 15 września 2008
I tak zostaniesz sama
To przygoda wirtualna
Pelna zludzen i domyslow
Budzi serca niepotrzebnie
I usypia wszystkim rozum

Jest rozrywka wysmienita
Pelna klamstw, pustych przyrzeczen
Ale slowa stroja cudnie
Slac buziaki bez ograniczen

Nie wiesz kto jest za ekranem
Wode z mozgu tylko robi
A ty glupia tego sluchasz
Jak ci klamstwem swiat swoj zdobi

Tak od lat wirtual kusi
Tych naiwnych, zawiedzionych
I spragnionych cieplych uczuc
Ten swiat z pustki jest stworzony

Nie daj zlapac sie w zaulek
Bo ten raj to tylko blamarz
Przestan bujac juz w oblokach
Bo i tak zostaniesz sama


sobota, 13 września 2008
I powiesz ...
Niech cie porwie wiatr spokoju
Na blekity ponad ziemia
Gdzie latawiec blyszczy w sloncu
I ptaki ucza sie latac

Pozwol sie kolysac myslom
Zeby jutro bylo pieknem
W glebi duszy wisi portret
Ktory zwie sie  -  CZLOWIEK

A gdy rano staniesz w oknie
Jednym gestem, jednym slowem
Wyczarujesz nowa przyszlosc
I powiesz  -  JESTEM

czwartek, 11 września 2008
... i nagle ciepla dlon ...
Siedzi smutna przy oknie
Jutro wydaje sie zima
Lza toczy sie po policzku
Ocierasz ja niecierpliwie . . .

I nagle ciepla dlon
Bukiet herbacianych roz
I ten usmiech jak niebo
Obok jasniejacy
 
Uchwycil dlon
Poprowadzil do krainy nadziei
Gdzie pachnie miloscia
A sciany wylozono cisza

Powiedzial  -  nie placz
Ja ci podaruje ksiezyc
I srebrne gwiazdki rozsypie u stop
Do snu ukolysze w ramionach

A jesli pozostaniesz ze mna
Oddam cale serce
W dlonie wloze szczescie
Na pozostale dni . . .


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20