.........................Życie czasami aż boli.........................
O autorze
www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws

Glittery texts by bigoo.ws

image hosting for myspace

image hosting for myspace

IRA
"Bezsenni"
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga
Photobucket Poezja cool myspace layouts

cool myspace layouts

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl E-sancti.net blog quicksnake.pl
Fantasy Myspace Comments
MyNiceProfile.com 2011 już za:|2011 już ma:
Открытки анимации к Новому году Kalina Janowska - uratuj mnie! PustaMiska - akcja charytatywna fotogalerija
RSS
wtorek, 16 września 2008
W wirtualnym swiecie
W wirtualnym swiecie
Czesto przyjaznie spotykamy
Caluski, czasem sciema
I serca w miodzie maczamy

Az glowa czasem peka
Tyle zametu w polkulach
Wszystko tam budzi zachwyt
Podnieca i rozczula

Spiesznie stukaja paluszki
Calej mocy uzyly
Pieszcza klawisze w zamecie
Wirtual uzycza im sily

A gdy sie real otworzy
Wnet glowa otrzezwieje
To czar sie caly konczy
I kazdy do domu wieje

poniedziałek, 15 września 2008
I tak zostaniesz sama
To przygoda wirtualna
Pelna zludzen i domyslow
Budzi serca niepotrzebnie
I usypia wszystkim rozum

Jest rozrywka wysmienita
Pelna klamstw, pustych przyrzeczen
Ale slowa stroja cudnie
Slac buziaki bez ograniczen

Nie wiesz kto jest za ekranem
Wode z mozgu tylko robi
A ty glupia tego sluchasz
Jak ci klamstwem swiat swoj zdobi

Tak od lat wirtual kusi
Tych naiwnych, zawiedzionych
I spragnionych cieplych uczuc
Ten swiat z pustki jest stworzony

Nie daj zlapac sie w zaulek
Bo ten raj to tylko blamarz
Przestan bujac juz w oblokach
Bo i tak zostaniesz sama


sobota, 13 września 2008
I powiesz ...
Niech cie porwie wiatr spokoju
Na blekity ponad ziemia
Gdzie latawiec blyszczy w sloncu
I ptaki ucza sie latac

Pozwol sie kolysac myslom
Zeby jutro bylo pieknem
W glebi duszy wisi portret
Ktory zwie sie  -  CZLOWIEK

A gdy rano staniesz w oknie
Jednym gestem, jednym slowem
Wyczarujesz nowa przyszlosc
I powiesz  -  JESTEM

czwartek, 11 września 2008
... i nagle ciepla dlon ...
Siedzi smutna przy oknie
Jutro wydaje sie zima
Lza toczy sie po policzku
Ocierasz ja niecierpliwie . . .

I nagle ciepla dlon
Bukiet herbacianych roz
I ten usmiech jak niebo
Obok jasniejacy
 
Uchwycil dlon
Poprowadzil do krainy nadziei
Gdzie pachnie miloscia
A sciany wylozono cisza

Powiedzial  -  nie placz
Ja ci podaruje ksiezyc
I srebrne gwiazdki rozsypie u stop
Do snu ukolysze w ramionach

A jesli pozostaniesz ze mna
Oddam cale serce
W dlonie wloze szczescie
Na pozostale dni . . .


poniedziałek, 08 września 2008
Natrętny kler
Wszędzie swój nos wtykają
I deptać każdego lubią
Choć są czarnymi owcami
Swoim brudem się chlubią

Gotowi zagryźć każdego
Kto się nie korzy przed nimi
Mściwość mają w swych sercach
Chwalą się kochankami swymi

Dokopać takim miernotom
Nauczyć taktu, kultury
Trzymać się od nich z daleka
Bo "prawdy" ich to same bzdury

Zamknelam drzwi na ten kraj
Wpadlam we wlasny haczyk
A teraz czas sie uwolnic
Bo nedza taka jak w kraju
A ma apetyt by lowic

Nie bede na tacy kaskiem
I nie dam sie tutaj polknac
Czas ruszac w droge powrotna
I wszystkie marzenia cofnac

Bo prawda jest tylko jedna
Nigdzie nie kwitnie raj
Pieniadz przyciaga pieniadz
A bieda tylko biede
Zamknelam drzwi na ten kraj

Czas przemija
Czas przemija rowno dla kazdego
Wiatr kolysze ludzkie kalendarze
Cialo mlode  . . .  dojrzale  . . .  stare  . . .
Brzmi tykanie na kazdym zegarze

Wiosna, lato, zlocista jesien
Przeszlych lat juz nikt z nas nie ma
Wieje chlodem po kazdym kroku
I powoli zbliza sie zima

Patrzysz w lustro na swoje odbicie
I najbardziej ci sie tu kojarzy
Mijajacy dla ciebie klimat
Z gruba zmarszczka na twarzy

Coraz trudniej krok swoj wydluzac
Ciezkie bywa ranne wstawanie
Reumatyzm spowalnia ruchy
A tu czeka codzienne krzatanie

Masz juz dosyc ciezkiego brzemienia
Mysli nie chca sie nawet usmiechac
Czas pomyslec tylko o sobie
I w spokoju mroku doczekac

niedziela, 07 września 2008
Reklama w TV a choroba
Spogląda w ekran - znowu reklamy
Żywność, produkty, przedmioty i twarze
Zaciska pięści, ma dosyć tego
Bo film mu się tutaj marzył

Tabletkę wyciąga, ta sama co dnia
Żeby normalnie na co dzień żyć
Umysł potrzebny jest do życia
Żeby bez kratek wsród ludzi być

Tylko reklamy wciąż go wkurzają
Twarze się mylą z rzeczywistością
Ulicą chodzą ludzie z ekranu
Zaciska pięści wewnętrzną złością

Tak to choroba odbiera reklamę
Której za dużo w telewizji
Rzeczywistość z iluzją wciąż  szaleje
Tworząc w umyśle łańcuszek wizji

Wszystko na swiecie ma granice
Wszystko na swiecie ma granice
Az wreszcie dusza od bolu trzeszczy
Masz dosyc tego calego chamstwa
I twoje wnetrze juz cale wrzeszczy

Wracasz tam gdzie spokoj, cisza
I nie zostawisz zadne spojrzenie
Ta atmosfera juz cie dusi
Szybko z oblokow spadles na ziemie

To co szykuja tobie wrogowie
Wszystko siega samego dna
Masz swoje zycie we wlasnych rekach
Juz niepotrzebna goryczy lza

Wroc tam, gdzie byles bezpieczny, szczesliwy
Pomoc "przyjaciol" smierdzi falszem
Ucisz pragnienia, bo juz za pozno
Przeznacz dla siebie godziny dalsze

Malzenski kierat
Znow zupa inna niz ja lubie
Miesa za malo na ma tusze
Nie siedz kobieto, tylko pracuj
Takiego lenia utrzymywac musze

Co z tego ze skarpety smierdza
A majty z lekka podesrane
Ruszze sie wreszcie do roboty
Codziennie musze miec wyprane

Umyj te okna, wyprasuj pranie
I trawnik skos dzis, trawa zbyt duza
Przynies bambosze do cholery
Sluchaj kobieto swojego meza

Zmeczona jestes? Chyba z lenistwa
Siedzisz w chalupie i nic nie robisz
Pospiesz sie, widzisz ze juz mi stanal
Mam cie tu po to by mi dogodzic

A kiedy zasnal mezus kochany
Tym tlustym dupskiem w jej strone
Kobieta mysli  -  czas sie pakowac
Niech tu robota wezmie za zone

Ciezko pracuje przez cale dnie
Slowa milego nigdy nie slyszy
To nie jest zycie, ale katorga
I juz malzenstwo jej nisko wisi

Dopoki sami tego chcemy
Czy po mnie pozostanie slad?
A moze tylko moje wiersze?
Sciezki do wzdychan zatrze czas
Tesknoty duszy, pocalunki pierwsze

Wszystko przemija tak jak czas
Niektorych chwil tak bardzo szkoda
Wiezi przyjazni, ludzkich serc
Naszego zycia jak przygoda

Dzis tule mocno caly swiat
Pieknieja mysli w mojej glowie
Oczy jasnieja cieplem dnia
Mam tyle uczuc w glebi siebie

Wystarczy tylko sie usmiechnac
A znowu soba tu bedziemy
Wartoscia blyszczy nasza dusza
Dopoki sami tego chcemy

piątek, 05 września 2008
Tak bedzie
Na brzegu filizanki smak moich ust
Chociaz kawa juz dawno wystygla
Mysli biegna do mnie
Wspomnienia wypelnily dom

Wkrotce wyjade, a ty  . . .
Wypalisz kolejnego papierosa
Szczelnie zasuniesz firanki
I zaczniesz tesknic