.........................Życie czasami aż boli.........................
O autorze
www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws

Glittery texts by bigoo.ws

image hosting for myspace

image hosting for myspace

IRA
"Bezsenni"
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga
Photobucket Poezja cool myspace layouts

cool myspace layouts

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl E-sancti.net blog quicksnake.pl
Fantasy Myspace Comments
MyNiceProfile.com 2011 już za:|2011 już ma:
Открытки анимации к Новому году Kalina Janowska - uratuj mnie! PustaMiska - akcja charytatywna fotogalerija
RSS
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
Wojna polsko - polska
Zbrodnia to niesłychana
Zaczęta przez Bronka pana
Zepchnięto świętość pod but
Dla zbuntowanych spleciono knut

Bronek i reszta jego zgrai
Pałace błaznom tak chętnie mai
Szulerskie karty w rękach dzierży
Fałszywa morda wszystkim się mierzi

Z kraju, narodu i prawa kpią
Zadowoleni w swych willach śpią
Jego przyjaciel z fallusem lata
W żyłach alkohol, widać że szmata

Prawda jest taka - Bronek to kukła
Bronią go strasznie, by się nie stłukła
Bogacze kraj nam już rozkradli
Na tron gafiarza kpiną układli

W kraju korupcja, sianie zamętu
Żeby nie było widać przekrętów
Na "górze" kradną, a z ludu kpią
Polska ma taki fałszywy rząd

Naród skłócony, brat bije brata
Dobry obyczaj wisi, bądź lata
Na szyi brata dłoń się zaciska
Nie ma kultury, tylko wyzwiska

Biją się krzyżem po pustych głowach
Wal przez łeb krzyżem - taka tu mowa
Pokaż się tutaj uzurpatorze
To ci od ręki krzyżem przyłożę

To polska wojna, a nie satyra
W rządzie złodzieje jak stara zdzira
Wszystko rabują, a zwłaszcza biednych
Na "górze" tłoczno od sumień wrednych

Pedzą nasz naród do zatracenia
Złodziejskie łajno bez krzty sumienia
Kpią sobie z wiernych i ateistów
Ograbić Polskę jest dla nich sprawą oczywistą

Obiecankami karmią biedaków
Swoich wyborców, naiwnych prostaków
Sieją zamęty, prowokacje
Gnoją każdego gdyby miał rację

Nie chca się liczyć już z narodem
Nie wiedząc, że stoją nad własnym grobem
Od lat już grają na cymbałach
Dyrygent - złodziej to zwykły wałach

Na czele też kukła ze wzrokiem zdradzieckim
Gra błazeński teatr, czysto poniemiecki
Wciąż doją z koryta kolesie w szeregu
Kto więcej nakradnie, prześcigają się w biegu

Wkrótce w świat pofruną ze swoją zdobyczą
W zagranicznych bankach swoje łupy liczą
A my się zbudzimy w nocniku z rękawem
Prawnik przy prawniku, lecz Polska bezprawiem

Krew się będzie lała w najbliższej przyszłości
Wybuchnie wulkanem to, co ludzi złości
Znów z ruin bedziemy budować Ojczyznę
Całymi latami gojąc krwawą bliznę

Obudź się narodzie, odbierz łupy zdrajcom
Nie słuchaj podszeptów tych, co naród karcą
Ratuj swą Ojczyznę, rozliczaj złodziei
Wypleń z serc naiwnych to, co naród dzieli

Polacy sa mądrzy, lecz zawsze po czasie
Lepiej pomyśl teraz, ratuj to co da się
Bo inaczej zginiesz pod obcym obcasem
Licz się dziś Polaku z tym biegnącym czasem