.........................Życie czasami aż boli.........................
O autorze
www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws

Glittery texts by bigoo.ws

image hosting for myspace

image hosting for myspace

IRA
"Bezsenni"
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga
Photobucket Poezja cool myspace layouts

cool myspace layouts

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl E-sancti.net blog quicksnake.pl
Fantasy Myspace Comments
MyNiceProfile.com 2011 już za:|2011 już ma:
Открытки анимации к Новому году Kalina Janowska - uratuj mnie! PustaMiska - akcja charytatywna fotogalerija
RSS
środa, 30 czerwca 2010
Gdzie jest ta polska Irlandia?
Gdzie jest ta polska Irlandia
Mlekiem i miodem płynąca?
W rządzie złodziei banda
Na ustach ironia kpiąca

Gdzie jest to lepsze "jutro"
Które nam obiecują?
W Polsce jest bardzo smutno
Cwaniaczki dobra marnują

Polska to naród nędzarzy
Z maleńką grupką bogaczy
Co jeszcze się u nas wydarzy?
Bo w rządzie banda pieniaczy

Cały naród skłócono
Fundując nędzę, nienawiść
Błazen w rękach złodziei
Głosi, że naród zbawi

Puste słowa włożono
W żałosne usta rządzących
Tak nabiera Polaków
Banda oszustów szalejących

Nie ma przyszłości dla młodych
Ni życia w godnych warunkach
Złodzieje walcza o wszystko
Rządzą w maskujących rynsztunkach

Dług powiększyli stokrotnie
Grabią na wszystkie strony
Hrabiami wszyscy się mienią
Wdziewając fałszywe korony

Zdezorientować naród
Mediami wciskać kłamstwa
To polityka polskości
Bratnia nienawiść i chamstwa

Biedna Ty moja Ojczyzno
Zbrukana tak bez skrupułów
Złodzieje naród przekształcą
Do pracy bezwolnych wołów

Leczyć się nie będzie za co
Do rąk kolesiów szpitale
Szkoły dla najbogatszych
Godziwe płace? Wcale

Jak Wam się przyszłość podoba
Mój mądry polski narodzie?
Pragnący żyć spokojnie
W godziwych warunkach, w swobodzie

Bata na tych oszustów
Odebrać dobytek kradziony
Nadejdzie dzień rozliczeń
Złodziej będzie sądzony

Naród chce takich w rządzie
Co mają czyste ręce
Co dbają też o maluczkich
Nie każą żyć w pustej męce

Polskość, patriotyzm szanują
Nakarmią głodne dzieci
Bezdomnych i bezrobotnych
Nie potraktują jak śmieci

By państwo się rozwijało
Kwitła Polska, szczęśliwi byli Polacy
Młody gdy się wykształci
U innych nie szukał pracy

Kiedy się spełnią marzenia
Każdego Polaka w kraju?
Dajcie ludziom zarobić
By im się żyło jak w Raju

Wspomnijcie co to sumienie
Co to jest godność człowieka
Polityk powinien być prawy
Na to tu naród czeka

czwartek, 10 czerwca 2010
Z obserwacji i zwierzeń
Szukasz darmowej służącej od lat
Zwyczajnie żoną byś ją nazywał
Do gotowania, sprzątania, prania
Ale byś w  świecie z nią  nie bywał

Stare masz ciało, wygodny charakter
Przed telewizorem z piwkiem siedzisz
Leniwy domator, pełen pretensji
Dawno po świecie już nie jeździsz

Emeryturę masz polską, żebraczą
Ale apetyt na smaczne kąski
Brzusio jak balon od jadła, piwa
Dlatego szukasz naiwnej gąski

Na koszt żoneczki chcesz żyć cwaniaku
Emerytury nie starcza na żarło
W domu chcesz siedzieć dłubiąc w nosie
Tony mięsiwa wpychając w gardło

Marzenia czasem też się odezwą
Wieczorem chuć w trzewiach się budzi
Stanąć już nie chce obwisła glista
Z czym ty prostaku idziesz do ludzi?

Czy znasz pragnienia we wnętrzu kobiet?
Nigdy się tego nie nauczyłeś
Potrzeby ciała i duszy partnerki
Ze swoich planów dawno skreśliłeś

Starość jest brzydka i bardzo trudna
Słabe jest ciało, choć życie wymusza
Od czorta i trochę codziennych zajęć
A tu marzeniem skowycze dusza

Chcesz je pospełniać, okazji nie było
Przez długie lata pomyśleć o tym
Czasu już nie masz, żeby odkładać
Na lepsze jutro, zwyczajnie na potem

Mąż nie pomoże spełnić marzenia
Przekreśli plany, nie zadba o zmysły
Na stare lata samolub, domator
Dąży wytrwale, by plany twe prysły

To samo życie, nie żadna fantazja
Tak się przyglądam "szczęściu" na starość
Zabrakło chęci, rozum króluje
Której potrzebna jest taka marność?

A ty cwaniaku gdy chcesz służącej
Poszukaj młodej, zdrowej i zwinnej
Taką wynajmij i płać za pracę
W dzisiejszych czasach nie znajdziesz naiwnej

Koszt utrzymania noś na swych barkach
Nie grab kobiety z jej nędznych groszy
Każdy emeryt to przecież nędzarz
Bieda uczucia u nich wypłoszy

Takie jest życie w tej polskiej nędzy
Przestań być wrednym samolubem
Bo w innych krajach emeryci
Chętnie się z Polką wiążą ślubem

Polki zadbane, zaradne, czułe
Dbają o czystość, chcą być szczęśliwe
Z mądrym partnerem, który zrozumie
Że mają marzenia i wciąż są żywe


niedziela, 06 czerwca 2010
Ćwieki
Od rana mężuś szybko serfuje
Wszak w internecie kobiet do licha
W drugim pokoju żona haruje
Smutna, spocona i taka cicha

Na piecu smaczny obiad gotuje
Mężuś w internet wysyła ściemę
Jego skarpety żona ceruje
W sercu ma pustkę i oczy nieme

Czułe słóweczka, słodkie buziaki
Mężuś się troi, strasznie podnieca
Wszystkim dogadza, wypruwa flaki
Singla udaje, a to ci heca

Żona przestała cokolwiek prosić
"Szczęściem" małżeńskim jest już zmęczona
Czy takie życie ma nadal znosić?
O wszystko dbać wciąż tylko ona?

W dowód miłości mężuś kochany
Wnosi o rozwód, jest przecież żywy
Przez żonę był niezrozumiany
Z inną u boku będzie szczęśliwy

Dla innej ma te same gierki
Całymi dniami znowu serfuje
Wirtual przecież taki wielki
Następna żona sama pracuje

Od rana sprząta, później zakupy
Mężowskie brudy ktoś wyprać musi
Wie, że z nim życie jest do dupy
Dawno przestała swym ciałem kusić



Na stare lata singiel z odzysku
Szuka na próżno kolejnych służących
Ciało ma zwiędłe, szpetny na pysku
Wad mu nie zliczysz bardzo rażących

Morał jest taki już od wieków
Wszak stara prawda tu powiada
"Pomagaj żonie leniwy ćwieku
Każda ma w nosie męża darmozjada"

czwartek, 03 czerwca 2010
Świat barwami wiruje
Chcesz znowu komuś zaufać
Lecz blizny nie chcą wybaczyć
Tęsknoty zamknęły wrota
Inaczej teraz już znaczysz

Nie biegasz za wiatrem w polu
Świat cały znaczenie zmienia
Nie masz już ideałów
Spełniasz swoje marzenia

Rozum wymiata błachostki
Miłość o krótkich nóżkach
Chwile uniesień, rozczulań
Zgubione w życiowych dróżkach

Życie wymiata słabość
Dzisiejszych dążeń hamulec
Przyjaźń na luźnych kołach
W garści zawsze szpikulec

Słońce ogrzewa duszę
Świat dziś barwami wiruje
Garściami zagarniam życie
Pomarańczami smakuje

Szeroko oczy otwarte
Już znowu siebie kocham
Masz losie plusa ode mnie
Co mi szykujesz - Pokaż

Bagaż na ramię i w drogę
Cudem są świata zakątki
Voyage - mym przyjacielem
To przygód moich początki

Chwała za internet
Pozostał tylko internet
W polskim nędznym kraju
Pracującego, czy nie
Nie stać na inną rozrywkę

Ileż tu pięknych wierszy
Pisanych wprawną ręką
Myśli przelane na papier
Wszystkie tęsknoty duszy

Słowa ... słowa ... słowa ...
Ubrane w barwne sukienki
Podlane deszczem łez
Bądź tańczące na wietrze

Wiadomość każdą tu znajdziesz
Fotki z całego świata
Muzykę dla każdego
By rozjaśniła szare dni

Filmy też możesz ściągać
Żeby popatrzyć na miłość
Której nie znajdziesz w realu
Bo nędza zabija czułość

Kłótnie, rozwody, pijaństwo
Przemoc wobec słabszego
Takie jest życie w nędzy
Nadzieja już dawno umarła

Rok za rokiem ucieka
Zmarszczki na smutnych twarzach
Włosy można zabarwić
Lecz duszy nie zacerujesz

Jak Wam się Polska podoba
Złodzieje co okradacie
Naród z pieniędzy, nadziei
Z tego, co zwie się życie?

Każdy z nas kiedyś dostanie
Skrzynię i bilet w zaświaty
Lecz pamięć pozostanie
W ostatecznym rozrachunku

Bawmy się w internecie
Cóż nam innego zostaje
Realia zbyt obrzydliwe
By nadal w nich tkwić

Świat wirtualny kołysze
Leczy ból, rozpacz, udrękę
Uśmiech umieszcza na ustach
By rozjaśnił nam twarz

Bajka? I cóż z tego?
Gdy życie rozwesela
Cieszmy się zatem tutaj
Z każdej wspólnej godziny

Chwała za internet
Chwała za rozrywkę
Dosyć mamy nędzy
Którą daje nam real