.........................Życie czasami aż boli.........................
O autorze
www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws

Glittery texts by bigoo.ws

image hosting for myspace

image hosting for myspace

IRA
"Bezsenni"
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga
Photobucket Poezja cool myspace layouts

cool myspace layouts

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl E-sancti.net blog quicksnake.pl
Fantasy Myspace Comments
MyNiceProfile.com 2011 już za:|2011 już ma:
Открытки анимации к Новому году Kalina Janowska - uratuj mnie! PustaMiska - akcja charytatywna fotogalerija
RSS
poniedziałek, 19 czerwca 2006
Życie
No cóż, życie jest twarde i bezlitosne, ludzie również. Jest takie powiedzenie "Jak masz serce, to musisz mieć twardą dupę". Z tego dwojga wolę twarde serce, bo tak mi się lepiej żyje, a ja lubię dobrze żyć. To tyle. Kasia.
wtorek, 13 czerwca 2006
Kartki pamięci poszarzały ...

Kartki pamięci poszarzały
Chociaż nie tylko słowem byliśmy
Wspomnienia w niepamięci zgasną
Zmierzchem jutrzejszego dnia

Cisza zaplecie warkocze
Gwiazdom na całym niebie
Dusza zatęskni za spokojnym rytmem
Łagodnego wiatru w koronach drzew

Ta przeszłość

Obumarłe tęsknoty
Jutrem niespełnienia
Odeszły w ciszę
Za której parawanem
Jaśniały najpiękniejsze marzenia

Ta przeszłość
Jak ślepy ptak z połamanymi skrzydłami
Runęła w otchłań
Gdzie tylko licho chichocze szyderczo

Pustka nie boli

Na szybach krople deszczu
A może łzy aniołów
Księżyca też nie widać
Pewno schował głowę za chmurą
Zegar tyka cichutko
Ta noc ciągnie się bez końca
Spod zamkniętych powiek
Wymyka się nie chciany obraz
Pod głową poduszka wypchana troskami
Dusza postrzępiona świata złem
Już nie czeka
By ktoś ją zacerował uczuciami
Pustka nie boli

niedziela, 11 czerwca 2006
* * *

przytulam się do starej wierzby
i  ścigam wzrokiem miraże
blasku
odbijanego przez gałęzie
zewsząd unosi się zapach róż
i słychać szelest płatków kwiatów
skapanych w słońcu
w uczucia kochanków otulone

po gałązce wędruje
biedronka
dokąd idziesz
dzisiaj
niestudzona wędrowniczko ?

Wyprostuj ramiona

Choć smutek od dawna masz na twarzy
A rozpacz szarpie krwawiące serce
Nie proś o nic nikogo w swym życiu
Ludzie są źli i dokopią jeszcze więcej

Wyprostuj ramiona i unieś głowę
Dźwigaj to życie dzielnie, dostojnie
Ludzie się cieszą twoim nieszczęściem
Gdy ukrywasz go zbyt nieudolnie

Miej tylko własne wybory

Wolnym człowiekiem się rodzisz
I wolnym umierasz
Masz własny wybór, zdanie, poglądy
Swego postępowania profity zbierasz

Jeśli nie możesz mieć o czym marzysz
Nie bierz niczego w zastępstwie
Popadniesz w nieszczęście i po co ci to
Na siłę to nie jest szczęście

Nie patrz na tych, co podpowiadają
Oni są twoimi wrogami
Sięgaj po to czego pragniesz
Jeśli chcesz być szczęśliwy w życiu

Dom

W szumie wiatru w gałęziach drzew
W szeleście liści
Kołysanych do snu
W aromacie kwitnących róż
Kolorze płatków
Rozłożonych w stronę słońca
W śpiewie ptaków
Pyszniących się barwnym upierzeniem
W wędrówce biedronki
Pomalowanej kropkami
W misterium zmartwychwstania
Promyków słonecznych

To nasz dom
Nasze istnienie
Zagubione w pędzie życia

To ja mam rację ...

To ja mam rację
Że nie to szczęście
Które niebo przywiewa

To tylko marne złudzenia
Pragniemy czegoś
Czego wcale nie ma

Nie ten dzień
Nie tych winogron kiść
Nie ten uśmiech
Nie ma ochoty tam iść  ...

Twoje życie

Twoje miejsce na ziemi
Twoje łóżko
Za oknem słońce rodzącej się wiosny
Uśmiech na leżącej twojej twarzy
Dziura w suficie
Jak co roku widać w niej stado aniołów
Jedno białe pióro dolatuje do ciebie
Zrobione ze słońca
Musisz je zachować, jak co roku  ...
By kochać  ...

Dziura w suficie pokazuje ci świat  ...
Ten na górze serca
Dziura w suficie  ...
Twój dach  -  twoje życie

Pomyśl, co ważne

Nienawiścią nie pokonasz bólu
Choćby wiele spotkało cię złego
Wokół tylu wspaniałych ludzi
Poszukaj tylko sensu życia swego

Nie warto przyjaźnić się ze smutkiem
Lepiej pełną piersią żyć
Pomyśl, co dla ciebie ważne
Jeśli nie chcesz już tylko być

Lekcje życia

Czasem warto w życiu przystanąć
W marzeń cichym pustym zakątku
W pełnej ciszy pomilczeć spokojnie
Przemyśleć, jak zacząć wszystko od początku

Życie daje nam tyle lekcji
Więc korzystaj z nich kiedy jest chwila
Wsłuchaj się w swojej duszy potrzeby
Wszak człowiekiem natura ciebie stworzyła

Czas czlowieka na ziemi

Dziwny ten czas człowieka na ziemi
Gdzie życie zmienia kolory
Człowiek tu spełnia jakąś własną misję
Lecz nie każdy do tego jest gotowy

Są ludzie ułomni, bez własnego JA
Są tacy, których dusze są silne
Lecz w śmierci zatraca się granica
Każdy ma szanse równe

Niech każdy żyje i kocha innych
By mieć swe zalety zgromadzone
Bo kiedy nastąpi dzień rozliczenia
Każdy otrzyma to, co mu będzie sądzone


sobota, 10 czerwca 2006
I tak kocham cię życie

I tak kocham cię życie
Choć humorzaste jesteś okropnie
Smutek przeplata radości
Więc nie chwalę cię pochopnie

Co dzień twe małe drobinki
Łapię jak barwne motyle
Biegnę wciąż, biegnę do przodu
Co złe pozostawiam w tyle

Ale i tak kocham cię życie
Chociaż dostaję od ciebie baty
Dusza stwardniała, nie cierpi
Życie to same ciernie
Na ziemi i także w niebie

czwartek, 08 czerwca 2006
Rozwieszona dusza na niebie

Jest potrzebna słona łza
By zrozumieć sens istnienia
W samym środku pustych dni
Przewijają się wspomnienia

Dziś w kąciku cicho śni
Miłość z zadumaną twarzą
Słabość tam nie szlocha już
Myśli wciąż od nowa marzą

Trzeba mocno kochać świat
A najbardziej siebie
Ciepłe usta, szepty pragnień
Rozwieszona dusza na niebie

Inne marzenia

Żyjemy marzeniami
O księciach z bajki śnimy
Realizm nas zniechęca
I znów od nowa marzymy

Życie nas mija obok
Trudno się nam obudzić
Świat marzeń taki piękny
Realny zawsze ostudzi

Nie chcesz niczego w zamian
Gdy nie masz to, o czym marzysz
Sa inne życia radości
Dziś szczęście z samotnością kojarzysz

środa, 07 czerwca 2006
. . . mylą się drogi . . .

Za oknem szmer liści na drzewie
Wokoło życie obok milczenia
Może nasz czas, może księżyc o zmroku
Albo przeznaczenie stojące u boku

Wszystko jest nicością bez krawędzi
Cały świat wciąż naprzód pędzi
Czy jest ktoś taki, co życie dobrze zna ?
Mylą się drogi, zakręty
Musimy odbijać się od dna


Cień fotografii

Zamazany kształt na fotografii
Na ustach nie wypowiedziane słowa
Niemy uśmiech wykrzywia twarz
Pustka w oczach, nadziei brak

Tylko ta ramka wciąż na niej błyszczy
Szyderczo uśmiechając się blaskiem
Trzymając w garści cień fotografii
Zarys wczorajszego dnia

Przemijanie

Ostatnia kropla wody spadająca z chmury
Szyby zapłakane strugami deszczu
I ten wzrok utkwiony w nicość
Rodzimy się, żyjemy i umieramy samotni
Przemijając  jak bezskrzydłe motyle

Płomień świecy chybotliwy od trosk
Mrok otula zmęczone powieki
Czas powoli kończy swój bieg
Barwy świata zamieniają się w czerń