.........................Życie czasami aż boli.........................
O autorze
www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws

Glittery texts by bigoo.ws

image hosting for myspace

image hosting for myspace

IRA
"Bezsenni"
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga
Photobucket Poezja cool myspace layouts

cool myspace layouts

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl E-sancti.net blog quicksnake.pl
Fantasy Myspace Comments
MyNiceProfile.com 2011 już za:|2011 już ma:
Открытки анимации к Новому году Kalina Janowska - uratuj mnie! PustaMiska - akcja charytatywna fotogalerija
RSS
wtorek, 11 kwietnia 2006
Czasami czujemy ...

Czasami czujemy własne myśli
Jak piękny sen, który się nam przyśnił
Czasami dwa ciała tak pasują do siebie
Jak dwa pierzaste obłoki na niebie

Czasami radość dzielimy ze smutkiem
Gdy zazdrość zaczyna być skutkiem
Czasami słyszymy głos duszy
Gdy nicość jej delikatność kruszy

Lecz mamy też dzień podły
Wtedy nie pomogą żadne modły
Wiesz, czujesz, mglisty cień
Zatrzymaj się i kierunek zmień

Inna twarz

Krzyk wypływa przez otwarte usta
Wokół ciemna mgła
Dźwięki życia dawno ucichły
Lodowaty wiatr otula postać
Krzyczę
Wracaj
Szukam wszędzie
Niebo milczy
Patrząc pustymi oczodołami
Światło zgasło
Gdzie światło ?
Wszystkie gwiazdy pospadały
A księżyc patrzy na mnie złowrogo
Jakby rozkazywał
Bronię się zaciekle
Jak długo  ...  czy zdołam  ...
Lęk paraliżuje umysł
Sztywne ciało
Piorun
Rozluźniają się mięśnie
Wyłania się inna twarz
Znowu jestem wolna
Czy na zawsze ?
Modlę się  ...  nie wiem do kogo
Na kamienną posadzkę spada kropla krwi
Czerwona  ...  żywa  ...
Składana ofiara za ludzkość
Miraże ludzkich twarzy
W popiołach prawdy
Ukazującej marność ludzkości
Stapam po chwiejnej kładce życia
Ostrożnie licząc kroki
Nadal nie widać światła  ...


Co gorsze

Życie ludzkie jak zwykły łachman
Z krwawiącymi ranami posypanymi solą
Suche usta urywanym oddechem chwytają powietrze
Już nie odróżniasz dnia od nocy

Wypalone oczy skierowane w pustkę
Biegniesz  ...  chociaż brak ci celu
Uciekasz przed obłędną życia zabawą
Nie wiesz co gorsze  -  życie, czy śmierć

Rozmyślania

Każdy się zastanawia
Co życie przyniesie mu jeszcze
Czy to wiosną, latem czy zimą
Nawet wtedy, gdy padają jesienne deszcze

Życie przynosi troski, kłopoty
Ale też niesie wiele radości
Kiedy na drodze spotkasz kogoś
Kto ma serce pełne miłości

Sens życia

Czas powoli nam życie odmierza
Nikt z nas nie wie ile jeszcze ma chwil
A do szczęścia ile ?
Czy już  ...  a może tysiące mil

Gdzieś w zakamarku ludzkiej duszy
I życiu, które tak szybko ucieka
Ceńmy, kochajmy każdą chwilę
By sens życia wpisał się we wnętrze człowieka

Och życie

Słów czasem nie potrzeba
Albo raczej jest ich brak
Gdy spojrzenia się mijają
Czuję w ustach dziwny smak
To, co dobre, to już przeszłość
Ironia uśmiecha się do mnie
Z za węgła zagląda spokój
Lecz smutku nie widać po mnie

Smak przegranej czy znasz ?
Kiedy zabłąkana prawda jawi się nam przed oczami
Jak w dzwonie bez duszy cichy dźwięk
Słychać w uszach pustkę
Jak paleta szarych barw
Nasze życie maluje nam przyszłość
To nasze rysy  ...  nasza prawdziwa twarz

Kto mnie obroni przed obrońcami ?

Trzymam w zaciśniętych dłoniach
Życie
Wokół mnie cichutko
Kto czuwa nad moim losem
Gdy ktoś ze mnie się śmieje
Gdy ktoś drwi
Kto mnie obroni przed obrońcami
Kto ?...

Czy ...

Czy sen to pragnienie duszy
Czy miłość każdego wzruszy
Czy kochać  -  znaczy w pełni żyć
Czy nie lepiej wciąż kochanym być
Pytam siebie, bo kogo pytać mam
Każdy musi odpowiedzieć sobie sam
Czy  ...

Życie

Życie to tragikomedia
Wygrywana przez nas ludzi
Różni aktorzy  ...  na różnych scenach  ...
Grają swoje role zapisane przez los
Jedni płaczą  ...  inni się śmieją  ...
A jeszcze inni grają byle co  ...  byle jak  ...
Grają po prostu siebie
Sceny zatłoczone aktorami
Widzowie znudzeni
Dawno poszli już spać
A przedstawienie trwa  ...  i trwa  ...
Lecz oklasków nie słychać
Nie ma komu ich bić

Galop

Tętni ziemia pod kopytami
Kołysze się trawa podmuchem
Pędzą konie tabunami
Czarodziejskie każdym ruchem

Lśnią podkowy złotym słońcem
Rozwiane grzywy pieści wiatr
Pędzą aż na świata końce
W pięknych ciałach pulsuje hart

Nie szukam guza

Już nie liczę straconych lat
Bez miłości, bez szczęścia we dwoje
Nie pragnę od życia kolejnego guza
Wszędzie dobrze, gdzie nie ma nas

Nie rozczulam się też nad sobą
Łez już nie mam, w ich miejscu jest śmiech
Choć szyderczy, ale mój własny
Nie uznaję takiej nazwy  -  "grzech"

Twarde życie, więc i twarde serce
Wokół ludzie różni tutaj są
Nie kieruję się cudzym wzorem
Mam spokojny własny dom

niedziela, 09 kwietnia 2006
Dobrze się zastanów

Zanim się zwiążesz z Polakiem
Najpierw to przemyśl dobrze
Nie kręć pętli na szyję
Decyzję podejmuj mądrze

To zwykłe samobójstwo
Wiązanie się z byle szmatą
Lepiej pozostać samemu
Bo żyć przecież zawsze jest warto


sobota, 08 kwietnia 2006
Uczę się życia

Uczę się życia dopóki jestem
Cieszę się wszystkim, każdym swym gestem
Czystym powietrzem zawsze oddychać
Wciąż pragnąć więcej, lecz nie tęsknić i wzdychać

Gdy się nauczę i poznam go pełnię
Będę spokojna, szczęśliwa zupełnie
W swym sercu będę mieć zawsze wiarę
Nie chcę już więcej życia za karę

Wszystkie me smutki, wielkie radości
Wszystkie te chwile z mej codzienności
Obrócę w miłość w każdej chwili
Zrobię wszystko, by życie umilić

Tyś mi powiedział "już wszystko umiesz
Każdego czlowieka potrafisz zrozumieć"
Lecz moje dzikie, prawdziwe żądze
Chcą czegoś więcej, droższego niż pieniądze

środa, 05 kwietnia 2006
Takie życie

Los nas pcha nieubłaganie ku starości
Śmierci nie wywiniesz się ze szpon
Choćbyś się nie wiem jak bronił
To śmierć zawoła  -  "Ze świata won"

Coraz więcej zmarszczek na ciele
Sił już brak, a emerytura  ...  no cóż, droga moja
Wystarcza tylko na suchy chleb
I na starość jesteś goła

Daj już sobie spokój

Jesteś jak kalosz, rozdeptany przez życie
Wyciągasz ręce do złudnych nadziei
Kropla deszczu nie pobudzi już życia
Przestań się łudzić, bo nic się na lepsze nie zmieni

Tylko cisza w zakamarkach duszy
Każdy dzień wita smutną twarzą
Życie jest teatrem w najgorszym wydaniu
Daj już sobie spokój, niech twe myśli nie marzą

Czasami ...

Czasami spoglądam w niebo
W tym naszym głuchym świecie
Nie chcę słyszeć krzyku przemocy
Niech chmury zakryją cały ból

Widzę, jak niebo płacze
Drogi prowadzą donikąd
Nadzieja dawno odeszła
A myśli zasnęły cichutko w kącie

Wszystko odeszło

Wszystko odeszło, życie spowszechniało
Ziemia spowita w bryłach lodu
Szare życie, nędza w kraju
To i serca pełne chłodu

Po co patrzyć na świat wokół
Lepiej już zamknąć powieki
Bieda wrogiem jest szczęścia i miłości
Piękny świat taki daleki

Nadzieja umarła zabita nędzą
Kryształki lodu w sercu kieszeni
Nie warto walczyć, gdy nie ma o co
Nic już się w życiu na dobre nie zmieni

Nędzne ubranko na ludzkim życiu
Tylko jeden liczy się skarb
Spokojnie i samemu pozostać
Bo cały nasz kraj jest gówno wart

Czas

Życie się różnie układa
Naprzód wciąż pędzi czas
Wołam, by trochę zwolnił
Odetchnąć mi czasem dał

Ledwo się trochę uśmiechnę
Znowu coś złego się zdarza
Czyżby drwił sobie ze mnie ?
Wykreślę go z kalendarza

Życie

W piersi serce posiwiałe
Na twarzy zastygła nieruchoma maska
Toczę z mozołem życie pod górę
Samo życie to dla nas żadna łaska

Obtarte, obolałe mam dłonie i serce
A życie coraz cięższe  ...  i cięższe  ...
Głaz przy głazie, myśli splątane
Troski codzienne coraz większe

Życie to bzdura

Czymże jest nasze życie
Zamkniętą klatką naszej bezsilności
Często bywa kamieniem u szyi
Nie każdy zaznaje w życiu miłości

Błądzimy po omacku, szukając swojego miejsca
Wyglądamy nadziei w oddali
Gorycz, cierpienie, to nasze towarzyszki
Gdy świat czasami się wali

Często wzywamy Boga na pomoc
A On daleko i milczy
A los nas kopie sobie bezkarnie
Pakuje do rąk bilet wilczy

Nie szukaj ratunku w tym świecie człowiecze
Nie wołaj pomocy nadaremnie
Naucz się walczyć, bądź egoistą
Zamuruj w skałę serce bezbronne

Życie nie jest bajką dla ludzi
Więcej cierpienia przynosi, niż radości
Żyj z dnia na dzień, chwilą obecną
Bo i tak nie znajdziesz dla siebie radości

Nasze życie to jedna wielka pomyłka

poniedziałek, 03 kwietnia 2006
Pytasz mnie ...

Pytasz mnie jaki kolor ma życie
Czym jest człowiek wobec wszechświata
Po co się rodzi i umiera
Dlaczego tak trudno odnaleźć dla siebie brata

Pytasz mnie czym jest dla mnie życie
Tragedią czy szczęściem, smutkiem czy radością
Odpowiadam na wszystko  -
Życie jest nicością

Dom życia

Kiedy się oglądam wstecz na życie
Mam w dłoniach tylko pustkę
Już pytałam los
Co znaczy życie ? Jak grać, żeby wygrać ?
Nie otrzymałam odpowiedzi
Milczący wszechświat oczami gwiazd
Przygląda się moim wzlotom i upadkom
Zimny dom życia

Nie wierzę w nic i nikomu

Już nie wierzę w nic i nikomu
Nie szukam szczęśliwego domu
Wszystko to bzdura i jedna marność
Wystarczy mi w życiu moja godność

Uczucia są dobre dla głupich
Marzeniami niczego nie można kupić
Ludzie mali i wstrętni wokół
Z pragnieniami od dawna w duszy spokój

Kto naiwny, niech się sam łudzi
Każdy krok w życiu go ostudzi
Lepiej wybierz to, co najlepsze dla ciebie
Szanuj i kochaj w życiu tylko siebie

Jesteś człowiekiem

Wyboista droga, droga nieszczęścia
Idziesz po niej, bo los tak chciał
Ludzie odwracają oczy od ciebie
Jakbyś nie był człowiekiem, nic ludzkiego nie miał

Ciało zgnębione, pobite i krwawiące
Serca już nie ma, z piersi wyrwane
Ludzka godność zabita, zniszczona
Pustka w oczach, myśli oszukane

Nie chcesz litości, pustych słów
Jesteś sama, z uczuć odarta
Jesteś człowiekiem lepszym od nich
Choć sądzą, że jesteś nic nie warta

 
1 , 2