.........................Życie czasami aż boli.........................
O autorze
www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws www.Bigoo.ws

Glittery texts by bigoo.ws

image hosting for myspace

image hosting for myspace

IRA
"Bezsenni"
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga
Photobucket Poezja cool myspace layouts

cool myspace layouts

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl E-sancti.net blog quicksnake.pl
Fantasy Myspace Comments
MyNiceProfile.com 2011 już za:|2011 już ma:
Открытки анимации к Новому году Kalina Janowska - uratuj mnie! PustaMiska - akcja charytatywna fotogalerija
RSS
niedziela, 22 listopada 2009
Jesień
Złocista jesień po parku kroczy
Brnie w opadłych liściach po cichu
Pogłaszcze grzyby pod krzakami
Z wysokich drzew spada liść po liściu

Już coraz dłuższe są ciemne wieczory
Bura wiewiórka skacze pod mostem
Tyle jest smutku w skłębionych chmurach
Kropelki deszczu dają swój koncert

Ptaki przycichły, siedzą gdzieś samotnie
Chłodny porywczy wiatr po polach wieje
Dni nieprzytomne snują się za oknem
Wczoraj schwyciło straconą radość

Czas mnie otacza smutnym milczeniem
Chociaż we wnętrzu tyle jest żądz
Zaduma snuje sie po kątach
Jakby przeczucie nadchodzącej burzy

sobota, 07 listopada 2009
I po co?
Dziś tyle smutku w szybie oku
Jęczy od rana tak boleśnie
Przerwała ciemny nocy spokój
Dom obudziła bardzo wcześnie

Drzewom za oknem śle spłoszenie
Deszczem otula ptakom ciała
Dłoniom jesiennym nieskończenie
Czułość się ciszą rozszemrała

Ciało w pościeli nadal zwleka
W głowie się rodzi myśl ta prosta
Przyjemne ciepło już nie czeka
Na ziemi liści brunatny rozkład

Świat przecież tutaj jest zrodzony
Do każdej pory swoistych dźwięków
Tyle nas czeka dróg nieschodzonych
I jeszcze więcej życiowych błędów

Powoli dla nas mija wszystko
Kpiący fatalizm doczesności
Myśli jak głuche cmentarzysko
Żalem sfrunęły na ludzkie kości

Po co się tutaj tak modlimy
Oddając dusze nasze Bogu
Przecież i tak wśród mroźnej zimy
Usta zamarzną z przyjściem chłodu

Dzisiejszy spacer
Chowam się pod parasolem
Wszak aura dzisiaj jesienna
Zbieram opadłe liście
Symbol konania istnienia

Przytulam twarz do drzewa
Mokre jest aż do bólu
Kurczy się chłodem cierpienia
Osnute mgiełką tiulu

Wszystkie opadną liście
Od żalu kora zgrubieje
Smutek nam palcem grozi
Wiatr od północy wieje

Zmarznięte małe wróble
Weszły do dziupli wiewiórki
Chowam ręce w kieszenie
Wracam do mojej furtki

Dzisiaj
Maluję dzisiaj jesień
Z wszystkimi urokami
Różne kolory niesie
Z coraz krótszymi dniami

Chłodniej niż barwną wiosną
Nie widać soczystej zieleni
Czasami chwilą radosną
Chciałabym życie odmienić

Mrok już za oknem nastaje
Wspomnienia błądzą latem
Uczuć nikt już nie daje
Na noże jestem ze światem
wtorek, 03 listopada 2009
We mgle
Spowita we mgle ta postać
Odchodzi cichym krokiem
Poczekaj . . .  krzyczy serce
Nawet się nie odwróci

Myśli się kłębią tuż obok
Po co wyciągać ręce
Rany się goić nie chcą
I serce dawno umarło

Nie wierzę w nic i nikomu
Nie mam już czasu dla uczuć
Światło migocze tak blado
Zabrakło  chęci na byt

Pustka wypali piętno
Na brzegach szarego jutra
Czy słyszysz te jęki z dala?
To świat płacze nad ludzkością

Człowiek . . . i duma, i hańba
Dusze rozszarpie życie
Bezwład zostawi członkom
Dłonie tragicznie zwisają

Pytanie rozwiera usta
Po co?  Dla kogo żyjesz?
Pędzisz bez tchu jak ślepiec
Który już zgubił cele

W końcu padniesz bezsilny
Nie masz już czasu, ochoty
Na zwykłe życie w ciszy
Na dom ten prawdziwy